środa, 2 lipca 2014

6. Rozdział


Pod domem Tomka


Tomek zobaczył samochód Kingi, dlaczego nie odpalił. Okazało się, że ma coś
z silnikiem. Zadzwonili po lawetę by odholować auto do naprawy. Pojechali do komisu, by dziewczyna mogła  podać swój numer telefonu by zadzwonili jej, gdy samochód będzie naprawiony. Po czym wrócili do domu Tomka. Poszli na górę, włączyli telewizor i oglądali filmy. Tomek wyszedł z pokoju. Zszedł na dół po jakąś przekąskę i coś do picia. Zrobił razem z mamą wspaniałe kanapki. Z lodówki wyciągnął schłodzony sok ze świeżych brzoskwiń, nalał go do dzbanka. Wziął tackę i położyć na szawce. Położył na niej talerz z kanapkami, dzbanek z sokiem
i dwie szklanki. Wziął ją do ręki i zaniósł do pokoju. Dziewczyna powiedziała,
że nie musiał robić kolacji, a on odparł:
-Może i nie musiałem, ale nie pozwoliłbym abyś później wróciła do domu
z pustym żołądkiem.
Dziewczyna uśmiechnęła się do niego i pocałowała w policzek. Oglądając film, jedli kanapki. Po zjedzeniu pysznej kolacji,odniósł talerz do kuchni i wrócił do pokoju.Filmy oglądali bardzo długo.

W nocy z 28 na 29 czerwca



Około godziny 2:15 Kinga zasnęła w ramionach Tomka. On zaniósł ją na swoje łóżko i przykrył kocem, sam położył się na sofie i tez zasnął. Miał piękny sen. Śniło mu się, że Kasia i on biorą przepiękny ślub w Paryżu. Kasia ma białą, długą sukienkę z trenem.


Rano

Godzina 7:45 Tomek się obudził, ukradkiem zerknął na dziewczynę, która smacznie spała, poszedł do łazienki. Umył się i ubrał,po czym zszedł do kuchni by zrobić pyszne śniadanie. Przygotowane śniadanie i napój, położył na tacy, i zaniósł na górę. Kinia dalej spała. Była 8:00 obudził zielonooką i pocałował ja na dzień dobry. Usiedli na kanapie i przystąpili do śniadania. Gdy zjedli śniadanie,zapytała:
-Zawiózłbyś mnie do domu ?
-Dlaczego chcesz już jechać ?
-Muszę się przebrać w inne ubrania,a później jadę do Marty, omówić jeszcze 2 sprawy.
-Ok, to zawiozę Cię do domu, przebierzesz się i pojedziemy do Twojej kuzynki.
-Tylko ja nie wiem,jak długo ja tam u niej będę, więc może, mnie tam tylko podwieziesz,a później Marta mnie odwiezie do domu.
-To zrobimy tak. Teraz jedziemy do Ciebie zmienisz ubrania, zawiozę Cię do Marty i  jak skończycie omawiać te wasze 2 sprawy to zadzwonisz do mnie i ja po Ciebie przyjadę, ok ?
-Hm...
-Nie daj się prosić.
-No dobrze.
Zeszli na dół. Tomek wziął tacę i włożył naczynia do zmywarki,po czym wziął kluczyki z samochodu i wyszli. Ruszyli w stronę domu. Wyszli z auta i poszli do domu Kingi. Tomek usiadł w salonie,a Kinga poszła do siebie na górę by się odświeżyć. Ubrała się w sukienkę i zeszła na dół. Poszukała w szafie buty, które będą pasowały do sukienki i poszła do salonu. Powiedziała Tomkowi,że jest gotowa i pojechali. Pod domem Marty, Tomek i Kinga wyszli z samochodu, pocałowali się na pożegnanie i umówili się,że zadzwoni do niego jak skończą omawiać te 2 ważne sprawy, po czym rozeszli się w swoje strony. Kinga weszła do domu swojej kuzynki i przywitała wszystkich. Poszła w stronę pokoju Marty, zapukała,Masrta jej zawołała:
-Wejdź,proszę.
-Cześć.-przywitała się lekko zdziwiona, ponieważ Marta nie była sama, tylko z Dawidem.
-Cześć-odpowiedzieli Marta z Dawidem
-Miło Was widzieć.
-Ciebie również-powiedział Dawid
-Rozgość się,napijesz się czegoś ?-spytała
-Jak masz to zimnego soku.
-Ok,zaraz przyniosę.
Marta wróciła z 3 szklankami i z sokiem w dzbanku.
-Chcieliśmy z Tobą porozmawiać.-powiedział Dawid
-W sprawie tego samochodu i szofera,co mi wtedy Tomek mówił,że on by mógł być, to my się zgadzamy.
-Oooo... Nie spodziewałam się,że tak szybko podejmiecie decyzje, przekaże mu.
-Myśmy chyba też nie wiedzieli,że nam to tak szybko pójdzie.
-A jaka jest ta druga sprawa ?-spytała Kinga
-Jaka druga sprawa ?? Czy ja o czymś nie wiem ??-spytał Dawid
-Nie, nie ma żadnej drugiej sprawy-rzekła Marta, mrugając do Kingi by nie mówiła o tym, dlatego że to ma być niespodzianka.
-A tak, rzeczywiście, to mój Tomek ma do mnie jakieś 2 sprawy. Przepraszam, pomyliłam się.-odpowiedziała
I tak siedzieli do około godziny 14:00 razem z Dawidem,ale niestety musiał wyjść, ponieważ na 20 idzie do pracy,a chciał jeszcze coś załatwić, u swojego brata.
-Marta,przepraszam Cię, zapomniałam,że ta 2 sprawa, to niespodzianka dla Dawida.
-Nic się nie stało, dobrze,że się nie zorientował, że mówimy na serio.
-To jaką chcesz mu zrobić niespodziankę ?
-Wiesz, nie wiem do końca czy to by mi się udało,ale chciałabym...-przerwała,ponieważ zadzwonił jej telefon. Ale nie odebrała go ponieważ to z pracy,a ona ma urlop. Wróciły do rozmowy.- ... Więc chciałabym zakupić nam podróż poślubną.
-A co jeśli... Ktoś Wam da wycieczkę w podróż poślubną jako prezent ?
-Nie pomyślałam o tym. To jaką ja bym mu mogła niespodziankę sprawić ?-spytała Marta
-Hm... Może na przykład, podczas wesela w pewnym momencie zaśpiewasz mu jakąś piosenkę ?
-Wiesz co, to jest nawet dobry pomysł.-powiedziała Marta- A jaką piosenkę ?? Masz jakiś pomysł ??
-Hm... Może Power Play - Kochaj Mnie?
-Ooo...Może być... Muszę osłuchać się w niej,bo za 3 tygodnie ślub !
-Dasz radę, teraz niczym za bardzo się nie przejmuj,tylko ćwicz sobie tą piosenkę.
-Marta, Kinga zejdźcie na obiad.-zawołała Magda
-Już idziemy.- odpowiedziała na zawołanie mamy Marta
Zeszły na obiad. Gdy wszyscy zjedli. Dziewczęta umyły naczynia,a Marta przygotowała dla wszystkich deser. Kuzynki nałożyły sobie po kawałku ciasta na talerzyki, wzięły pucharki z deserem lodowym i poszły do pokoju Marty, reszta osób natomiast pozostała w salonie. Kinga sięgnęła do torebki po telefon i napisała SMSa do Tomka by za 15 minut po nią przyjechał. Pisząc rozmawiała z Martą. Po upływie około 20 minut Tomek był już pod domem Świerków. Kinga pożegnała się z wszystkimi i poszła w stronę samochodu. Odjechali.
-Gdzie jedziemy ?-spytała Tomek
-Nie wiem, a ty gdzie chciałbyś jechać ?
-Ja ? Hm...Może pojedziemy do parku i tam pochodzimy i porozmawiamy ?
-Ok.-zgodziła się, po czym dodała-Dobrze,że jesteś. Kocham Cię !!- na policzku Tomka złożyła dużego całusa.
-Oooo.... Za co ten buziak ?? Ja Ciebie tez Kocham !!!
-Później Ci powiem za co ten buziak.
Dojechali do centrum, zaparkowali samochód po czym wyszli i poszli na spacer po parku.Weszli do kawiarenki na kawę i na coś słodkiego. Około godziny 20 pojechali do domu Kingi. Weszli do pokoju Kingi i zaczęli oglądać filmy na telewizorze. Zobaczyli 3 filmy, po czym oboje zasnęli.
Ranek 30 czerwiec


Kinga się zbudziła, po cichu wyciągnęła  z szafki ubrania i poszła do łazienki się szybko umyć i przebrać. Po 15 minutach była gotowa i zeszła na dół przygotowała naleśniki z owocami i poranną kawę. Do kuchni weszła mama Kingi.
-Cześć córciu, co tak wcześnie wstałaś ?
-Cześć mamuś, jak wcześnie, przecież jest 8.
-Tak ? To znowu nam zegar stanął w pokoju. A gdzie masz Tomka ?
 -Śpi jeszcze, zrobić dla was też naleśniki ?
-Oczywiście, zejdziecie do jadalni zjeść ?
-Jasne,to przygotuj juz stół,a ja przygotuję resztę naleśników i pójdę po Tomka. A Klaudia,Natalia i Mateusz już wstali ??
-Nie jeszcze, zaraz pójdę ich obudzić.
-Ok, naleśniki już gotowe idę po Tomka.
-Dobrze,to wejdziesz do pokoi Twojego rodzeństwa po drodze ??
-Jasne.
Poszła na górę obudziła rodzeństwo na śniadanie i weszłą do swojego pokoju. Tomek już nie spał, czekał na nią na kanapie. Zeszli wszyscy na śniadanie. Po zjedzeniu śniadania, Kinga włożyła brudne naczynia do zmywarki i poszła razem z Tomkiem do swojego pokoju. Rozmawiali.Około godziny 12 Tomek musiała pojechać do domu, ponieważ musiał z mamą jechać do centrum załatwić parę spraw.
-Tomek, czy Twój związek z Kingą, to na poważnie ??-spytała mama

-Tak,a dlaczego pytasz ??
-Tak pytam z ciekawości. Którego wy idziecie na ten ślub do jej kuzynki ??
-... 19-20 lipiec.-odpowiedział- A co ? Jakaś uroczystość jest ??

-Nie, po prostu 21 jedziemy na urodziny do cioci,pamiętaj.
-Ok.
Po godzinnej podróży, dojechali do centrum. Załatwili wszystkie sprawy i poszli na zakupy. Weszli jeszcze do sklepu z różnymi upominkami na różne okazje i zakupili coś na ślub kuzynki Kingi. Pojechali do domu, podróż ta trwała dłużej niż ta do centrum, ponieważ na ulicy były straszne korki. Wreszcie dojechali do domu. Rozpakowali zakupy, Tomek schował mały drobiazg i poszedł do łazienki wziąć kąpiel. 


___________________________________________________________________________
To już szósta notka ^^
Przepraszam,że tak długo czekaliście,bo aż 5 miesięcy, od takiej notki jak ta !!
Teraz wakacje !! Ja ich nie czuje ;( A wy ??
Zapraszam do przeglądania tego bloga:
Blog przyjaciółki !!
A ja tym czasem mam tutaj taki "wierszyk",który zaczęłam w szkole na lekcji raz pisać,a teraz w domciu go skończyłam !!



"Życie"



Życie to dar Boga,
Życie jest pełne przygód
Życie jest pełnią niespodzianek,
Życie jest zagadką.
Życie można przegapić,
Życie można przespać,
Od życia można wciąż uciekać,
Lecz nic i nikt nam go nie zwróci.
Żyj tak jakby jutra miało nie być !!



Nie jestem jakoś tak specjalnie utalentowana do pisania takich rzeczy więc, komentujcie !!
Pozdrawiam wszystkich wczasowiczów !! :D
A szczególnie moją KOCHANĄ KLASĘ !!  <333

poniedziałek, 26 maja 2014

Pytania ;)

Hej,
 Jakie są wasze ulubione piosenki ??
Podajcie jakieś przykłady ;)
Ja zaraziłam się taką

https://www.youtube.com/watch?v=BAkqJT_sMKQ

Co porabiacie ??
Jak tam czas leci ??
Zdacie do następnej klasy ??
Co planujecie robić w wakacje ??

Ja siedzę w domu w wakacje.
Kończę gimnazjum, czas kupować nowe podręczniki do nowej szkoły :D

Następna notka już niebawem !!

Pozdrawiam !!


piątek, 16 maja 2014

Przeprosiny

Przepraszam,za niedodawanie kolejnych notek,lecz miałam duuużo nauki ;/
To egzaminy <zaraz po świętach>,a to jakieś sprawdziany czy kartkówki....
Sami chyba mnie rozumiecie...
Mam nadzieję,że w najbliższym czasie coś dodam :D
Więc bardzo Was przepraszam i życzę nie długiego czekania na notkę :)
Do zobaczyska moi mili :)
A tutaj coś na poprawę humoru

To dla  Was kochani !!

sobota, 1 lutego 2014

5. Rozdział


28 czerwiec
Kobieta wstała o 6:00 rano. Zdziwiła się lekko. Zadała sobie pytanie „ Dlaczego ja spałam w ubraniach, a nie w piżamie ?”, jednak nie mogła sobie odpowiedzieć. Podeszła do biurka, na którym leżał telefon, a obok niego kartka. Najpierw wzięła komórkę i zobaczyła, która godzina, a następnie uniosła kartkę i przeczytała. Zaczęła się śmiać. Wyciągnęła czyste ubrania i bieliznę. Poszła do łazienki, wziąć długą i gorącą kąpiel. Kąpała się… Zapukał ktoś do drzwi i odezwał się:
-Siostra pośpiesz się, ja idę za godzinę do pracy, a muszę się umyć.
Lecz ona nie słyszała, zakręciła wodę i ktoś znowu to samo zawołał, a ona odpowiedziała:
-Po czekaj 5 minut i wyjdę.
I tak zrobiła, poszła do pokoju. Mocno wytarła w ręcznik włosy, po czym nałożyła piankę pomagającą w prostowaniu włosów. Wyprostowała je. Zrobiła lekki makijaż i załączyła telewizor by pooglądać telewizję. Przyszedł SMS.

„Cześć, zadzwoń do mnie jak możesz.
Chciałbym porozmawiać z Tobą. Kocham Cię!
 Twój Łukasz.”

Dziewczyna przeczytała i zignorowała go. Zobaczyła przy okazji, która godzina, by zadzwonić do Tomka, lecz było jeszcze za wcześnie, ponieważ była 6:50. Włączyła komputer, dlatego że chciała coś poszukać. Po dłuższej chwili załączył się. Weszła na Internet i szukała informacji na temat pracy, ponieważ chciała zmienić, by lepiej zarabiać.

2 godziny później…

Kinga zeszła do kuchni, by zrobić sobie coś do jedzenia. Zrobiła sobie płatki owsiane z owocami. Zjadła, umyła miseczkę i poszła na górę zadzwonić do Tomka. Jednak za nim poszła, rozmawiała z mamą:
-Dzień dobry, córeczko.- powiedziała mama
-Dzień dobry, mamo.- odpowiedziała dziewczyna, chcąc już iść na górę
-I co, kupiliście tą sukienkę i ten garnitur ?
-Tak, dwa garnitury i dwie sukienki.
-Po co aż dwie sukienki i dwa garnitury ?- spytała ciekawiąc się
-Oj mamo… Jedną sukienkę założę na ślub, a drugą na jakąś niespodziankę, którą szykuje dla mnie Tomek, a co do garniturów to ma jeden czarny, a drugi taki szary. Przydadzą mu się dwa.- rzekła kobieta
-No dobrze, niech Ci będzie. A mogę zobaczyć te sukienki ?
-Możesz tylko może później dobrze ? Chciałabym porozmawiać z nim przez telefon.
-Dobrze, a nie chcesz do niego pojechać ?
-A to tata nie zabrał samochodu ?
-Nie, jak chcesz to weź kluczyki i jedź !
-Dobrze.
Poszła na górę, spakowała do torebki telefon, portfel, dokumenty i parę innych drobiazgów. Poprawiła jeszcze szybko makijaż i wolnym krokiem zeszła na dół. Ubrała buty i wzięła kluczyki od samochodu i pojechała. Podjechała pod dom mężczyzny, wyszła z samochodu, zamknęła go i zadzwoniła do drzwi. Otworzyła je mama zielonookiego:
-Witaj, Kingo !- powiedziała i wpuściła ją do środka
-Dzień dobry ! Jest może Tomek ?– spytała
-Jest, ale jeszcze śpi.- rzekła
-A mogłabym iść do niego i go obudzić ?
-Tak, proszę idź. Może Ciebie posłucha, jeśli mnie już nie chce.
-A coś się stało ?
-Nie, tylko mówiłam mu, że ma nie spać za długo, bo jeśli idzie z Tobą na to wesele do Twojej kuzynki to powinien kupić jakiś prezent.- odpowiedziała
-Ale nie ma mowy, aby on jakikolwiek prezent kupował. Ja już mam kupiony, jednak on go wręczy za mnie, bo ja jestem druhną panny młodej… Nie będę miała jak go wręczyć, no chyba…, że rano jak pojadę do niej.-powiedziała Kinga
-Aaaa… No to on go może wręczyć. A teraz jak chcesz to idź do niego porozmawiać.
-Dobrze, ale jak by się coś stało, a on by nie chciał słuchać to może mi pani powiedzieć to ja z nim na ten temat porozmawiam.- powiedziała          i uśmiechnęła się.
Poszła na górę, zapukała do pokoju mężczyzny, lecz ten nie odpowiadał. Weszła do pokoju i zadzwoniła mu na telefon by go obudzić. Wziął telefon  i zaspanymi oczami przeczytał kto dzwoni, odebrał, choć dziewczyna była w pokoju, ale mimo tego odebrał i powiedział:
-Cześć, kochanie ! Ty już wstałaś ?
-Cześć, tak już wstałam i nawet jestem w pokoju mężczyzny, którego kocham.
-Co ? Jak w pokoju mężczyzny, którego kochasz ? Co to znaczy ?
-To się rozejrzyj po pokoju to będziesz wiedział !
Nie przerywając rozmowy, rozglądnął się po pokoju… Zauważył ją, po czym rozłączył się. Dziewczyna siedziała tyłem do niego. Ten zaś, podszedł do niej od tyłu i wystraszył ją.
-Hej, kochanie- pocałował ją na powitanie- Co ty u mnie w pokoju robisz ?
-Hej, ja przyszłam z Tobą porozmawiać.
-A kiedy ty przyszłaś ?- zapytał zaciekawiony
-Ja ? Jakieś 10 minut temu ! Zrobisz coś dla mnie ?- zapytała
-Co tylko zechcesz !
-To idź się umyć, zjedz śniadanie i przyjdź tutaj do mnie, dobrze ?
-Jeśli moja księżniczka, sobie tego życzy, no to dobrze.- zgodził się.
Wyciągnął czysta bieliznę i czyste ubrania, i poszedł do łazienki, wziąć szybki prysznic. Po wyjściu spod prysznica, ubrał się i zszedł na śniadanie. Zapytał mamy, dlaczego go nie obudziła, a ta mu odpowiedziała:
-Próbowałam Cię obudzić, ale ty nie chciałeś wyjść z łóżka. To co Kinga, ma na Ciebie lepszy wpływ niż ja ?
-Nie wiem.- odpowiedział.
Zrobił śniadanie, zjadł i włożył naczynia do zmywarki. Popędził na górę. Był już w pokoju.
-No to co, możemy teraz porozmawiać ?
-No nie wiem, a chcesz ze mną rozmawiać ?
-A czemu miałbym nie chcieć ?
-A no nie wiem, na przykład, dlatego że Cię obudziłam ?
-Nie no coś ty ! To o czym chciałaś porozmawiać ?
-O wczorajszym dniu !
-A dokładniej ?
-Dziękuję, że pojechałeś po te garnitury i w ogóle za to, że się zgodziłeś pójść ze mną na ten ślub… - powiedziała
-Spoko !
-Popatrz jakiego SMSa rano dostałam.-pokazała telefon
-Proszę Cię, nie zwracaj na to uwagi, ignoruj jego telefonowanie i SMSy, dobrze ?
-Dobrze.-powiedziała - Przepraszam, telefon mi dzwoni… To Marta !
-To odbierz, może coś się stało !- odpowiedział
Kinga odebrała.

Rozmowa Marty i Kingi
-Tak, słucham?- odebrała Kinga.
-Cześć, masz chwilę wolnego ?
-Tak, a co się stało ?
-Możemy się spotkać ?- spytała zdenerwowana Marta
-Jasne, teraz ?
-Jeśli możesz to teraz, bardzo ważne.
-Dobrze, a gdzie ?
-Może w kawiarni „Pszczółka” ?
-Już tam jadę !
-Ja jestem niedaleko tej kawiarni, więc będę czekać na Was.
-Dobra do 10 minut będziemy.
Koniec rozmowy

Tomek, zapytał się:
-Co się stało ?
-Nie wiem, pojedziesz ze mną ?
-Dobrze, jesteś samochodem ?
-Tak.
Zeszli pędem na dół, ubrali buty i wyszli. Dziewczyna wsiadła za kierownicę, lecz nie mogła odpalić auta. Mężczyzna zaproponował, że pojadą jego autem. Zgodziła się. Wsiedli do jego samochodu i pojechali.
-Gdzie się umówiłyście ?-zapytał
-W kawiarni „Pszczółka”. Wiesz gdzie to jest ?
-Tak.
Całą drogę przesiedzieli w milczeniu. Po 5 minutach byli na miejscu.
Weszli do środka, podeszli do stolika kobiety i przywitali się, a później zaczęli rozmawiać.
-To co się stało ? Coś z Dawidem tak ?- spytała Kinga denerwując się
-Nie, nie chodzi o niego, tylko o coś innego.
-Marta, spróbuj się uspokoić i wytłumacz nam co się stało.- powiedział mężczyzna
Dziewczyna uspokoiła się i wytłumaczyła:
-Chodzi o to, że osoba, która miała w dniu naszego ślubu jeździć samochodem, rozchorowała się, nie mają nikogo w zastępstwie, ponieważ wszyscy mają już swoje zlecenia, a samochód się zepsuł. Teraz to pójdziemy pieszo do kościoła.- tłumaczyła
-O kurcze… - powiedziała Kinga-Co wy teraz zrobicie ? Dawid wie ?
-Nie.
-Ja mam pomysł, ale nie wiem czy się spodoba.- powiedział nieśmiało
-Tak ? To podziel się tym pomysłem- powiedziały  razem
-No bo… Wiecie, że ja mam duży samochód więc może…- zawahał się
-Więc co ?-spytała zielonooka
-Więc, może ja mógłbym być waszym szoferem i użyczyć Wam mojego samochodu.
-A mógłbyś to zrobić dla nich ?- spytała ukochana
-Tak, jeśli poprzecie mój pomysł.
-Ja jestem za, a ty Marta ?
-A mam jakieś inne wyjście ?
-Nie- odpowiedzieli zakochani
-A pytałaś czy pieniądze Wam zwrócą ?-spytał zielonooki
-Tak pytałam.- odpowiedziała
-To co Ci powiedzieli ?
-Że oddadzą, tylko nie wiedzą kiedy.
-Jak to nie wiedzą kiedy ? Pojedziemy tam i zażądamy zwrotu pieniędzy, a jeśli nie będą chcieli to postraszymy ich policją.- rzekł mężczyzna
-Dobrze, dziękuję Wam, że jesteście przy mnie. Jak wrócę to zadzwonię do Dawida i mu to opowiem.
-To co dziewczyny jedziemy ?
-Możemy.- powiedziała Kinga
Wyszli z kawiarni. Usiedli w samochodzie i ruszyli. Po 2 godzinach odzyskali pieniądze i pojechali. W drodze do domu:
-Marta słuchaj, jeśli byście się zdecydowali, że nie chcecie jechać moim samochodem do ślubu, to zadzwońcie. Mój znajomy wypożycza limuzyny, ja bym wam mógł kierować. Ale to już będzie wasza decyzja.
-Dobrze,dziękuję.
Podjechali pod dom niebieskookiej. Kinga z Martą wyszły z samochodu. Zielonooka opowiedziała cioci co się stało, po czym wyszła z domu i poszła w stronę samochodu. Pojechali w stronę domu mężczyzny.
___________________________________________________________________________

Już piątą notka <3
Podobały się wszystkie co były ?

wtorek, 28 stycznia 2014

4. Rozdział


Ciąg dalszy poprzedniej notki    


  
Kobiety wybrały trzy garnitury, ale jeden z nich musiały od razu odrzucić. Mężczyzna powiedział im,    że może kupić dwa garnitury jeden czarny, a drugi może być szary, albo jeden czarny. Szybko uzgodnili, że kupią dwa garnitury,jeden czarny    z fioletowym krawatem         i bardzo jasno fioletową koszulą oraz szary z białą koszulą i jasnym różowym krawatem. Tomek ubrał najpierw szary i pokazał się dziewczynom,  a następnie czarny i wyszedł, spodobał im się  w obu. Poszedł się przebrać w swoje ubrania. Wyszedł z przymierzalni       i poszedł zapłacić. Schował je do bagażnika samochodu i otworzył trzem kobietom drzwi, po czym sam usiadł w samochodzie. Kinga spojrzała na telefon by sprawdzić która godzina, okazało się, że jest 15:10, poinformowała wszystkich      i ruszyli do restauracji na obiad, która znajdowała się bardziej w centrum miasta. Przyjechali, mężczyzna zaparkował samochód otworzył drzwi kobietom i zamknął auto. Weszli do restauracji o nazwie „U mamy”. Przejrzeli kartę dań i poprosili kelnerkę by złożyć zamówienie:
 -Co państwo zamawiacie ?- spytała kelnerka
 -Prosimy ziemniaki z kotletem i z surówkami.- powiedział Tomek
 -Czy wszyscy zamawiają to samo ?
 -Tak, a do picia jeśli można prosić to trzy razy sok pomarańczowy i jeden sok jabłkowy.-odpowiedziała Kinga
 -Dobrze. Czy coś jeszcze będzie ?- spytała kelnerka
 -Na razie dziękujemy.- odrzekł mężczyzna
Czekając na zamówienie rozmawiali na temat różnych rzeczy. Jednym tematem było czym się zajmuje Tomek. Opowiedział im kim jest z zawodu. Po 10 minutach kelnerka przyniosła zamówienie. Zabrali się za jedzenie obiadu, bo byli bardzo głodni. Obiad zjedli migiem, następnie blondyn poszedł zamówić deser lodowy dla ochłody.
Przyniesiono im niespodziankę, którą zrobił im zielonooki. Jedli powoli, by się ochłodzić. Gdy zjedli Kinga podeszła do kasy by zapłacić za obiad i deser oraz kupiła jeszcze 4 zimne soki na podróż do domu. Wróciła do stolika i powiedziała:
 -To co możemy jechać ?
 -Kinga proszę tutaj masz kluczyki do samochodu idźcie już, możecie otworzyć okna, a ja idę zapłacić za obiad i deser.
 -Nie musisz już zapłaciłam. –odpowiedziała Kinga
 -Ale … - powiedział zdziwiony mężczyzna
 -Nie ma żadnego „ale”. Tylko chodź z nami, a tutaj proszę każdy ma zimny soczek.
 -Dziękujemy, ale my dzisiaj z Donią jesteśmy na waszym utrzymaniu ! My tak nie możemy. Musimy Wam się jakoś odwdzięczyć !- powiedziała niebieskooka
 -Daj spokój. Nie musisz. Na następny raz ty nas gdzieś zaprosisz. Możemy się tak umówić ?- powiedziała zielonooka
 -No dobrze.- zgodziła się czarnowłosa
 -To co idziemy do samochodu ?-spytał jasnowłosy
 -Tak, chodźmy.- odpowiedziały chórem
Poszli do samochodu. Otworzył kobietom drzwi i sam wsiadł do samochodu, pootwierali okna i ruszyli. Marta powiedziała:
 -Wejdziecie ze mną i moją siostrą do nas domu ?
 -No możemy wejść, a ciocia nie będzie miała nic przeciwko ? 
 -Nie, a dlaczego by miała mieć coś przeciwko temu ?
 -Przecież u Was teraz trwają pracę związane z przygotowaniami do ślubu !- powiedziała brązowowłosa
 -A mama się ucieszy, w sumie coś wspominała ostatnio, że musiałaby do Ciebie zadzwonić i się z Tobą umówić by porozmawiać.
 -Aha, no to wejdziemy, nie masz nic przeciwko temu Tomek ?
 -Nie skoro, twoja ciocia chciała się z Tobą spotkać to możemy wejść.- odpowiedział, chwytając dłoń ukochanej i lekko całując.
Rozmowom nie było końca, przyjechali na miejsce, Marta wyszła z samochodu      i otworzyła bramę by Tomek mógł wjechać na podwórko. On sam wyszedł i otworzył drzwi swojej dziewczynie i Dominice. Otworzył bagażnik i wyjął suknię ślubną Marty i zaniósł do domu. Weszli do środka i Dominika z kuzynką poszły się przywitać z rodzicami dziewczyn. A Tomek i Marta poszli na górę zanieść suknię. Zeszli do reszty i rozmawiali. Kinga z ciocią poszły do innego pokoju by porozmawiać, a Marta, Tomek i   Dominika zostały z ojcem dziewcząt. Ciocia Kingi, chciała po rozmawiać na temat ślubu i sukienki. Gdy już porozmawiały wróciły do reszty. Tomek z Kingą musieli już niestety jechać. Pożegnali się z wszystkimi i poszli w stronę samochodu. Zielonooka zawołała jeszcze swojej kuzynce, że na dwa dni przed ślubem się spotkają by wszystko jeszcze raz omówić. Ruszyli, kierując się w stronę domu mężczyzny. 
 -Dziękuję za wszystko, kochanie. Dobrze, że jesteś taki, a nie taki jak mój były.- powiedziała radośnie
 -Nie myśl już o tym zwyrodnialcu. Teraz jestem ja i ty, tylko to się liczy oraz to, że jesteśmy szczęśliwi ze sobą.
 -Dziękuję, kocham Cię…- odpowiedziała
 -Ja Ciebie też
 -A mógłbyś mi powiedzieć, co za niespodziankę szykujesz i kiedy ?
 -Nie mogę Ci powiedzieć jaka to będzie niespodzianka, kiedy ? Hm… może za miesiąc ? Kto wie !- powiedział 
Przyjechali pod dom zielonookiego i wyszli z samochodu. Tomek wyjął garnitury    z samochodu i poszli w stronę domu. 
 -Mamo jesteśmy ! Idziemy do mnie na górę.- zawołał, kierując się w stronę schodów
 -Dobrze.- odpowiedziała mama mężczyzny.
Weszli do pokoju. Jasnowłosy schował garnitury do szafy. Dziewczyna zapytała go:
 -To co chcesz robić ?
 -Ja ? Ja chcę robić tylko jedno.
 -To znaczy co ?
 -Całować się z Tobą przez cały czas.
Usiedli na łóżku i zaczęli się całować. Po jakichś 10 minutach skończyli się całować. Mężczyzna zszedł na dół, po zimny napój,     a jego mama dała  mu lody do zjedzenia. Wziął położył napój, szklanki i pucharki z lodami na tackę i poszedł na górę. Położył na stoliku     i powiedział:
 -Proszę, moja mam dała nam lody, a ja przyniosłem sok świeżo  wyciskany z jabłek.
 -Dziękuję. Ale czy ty mnie za bardzo nie rozpieszczasz ?- spytała
 -Nie, skądże ten pomysł ? Muszę Cię jakoś rozpieścić.- powiedział śmiejąc się.
Powoli jedli lody.
 -Tomek, czy mogę Cię o coś zapytać ?
 -Pytaj.
 -Czy twoja mama wie, że my się spotykamy.
 -Nie wiem, chyba nie.
 -A czemu jej nie powiesz ?
 -A twoja wie ?- powiedział nieśmiało
 -Tak. To co powiesz jej ?
 - No dobrze, ale nie teraz ok ?
 -W porządku.
Zjedli lody, wypili sok. Mężczyzna zaniósł wszystko na dół, a brązowowłosa w tym czasie zeszła na dół, by ubrać buty i pożegnać się z mamą chłopaka. Powiedziała Tomkowi, że już mogą jechać do niej, on się zgodził i pojechali. Przyjechali na podwórko kobiety, wyciągnęli sukienki i zanieśli do pokoju zielonookiej. Ukochanego zostawiła w pokoju by poszukała na komputerze jakiegoś romantycznego filmu, a ona zeszła powiedzieć mamie, że będą u niej w pokoju oglądać film na komputerze i poszła do jasnowłosego. Spytała:
 -Znalazłeś jakiś film ?
 -No właśnie szukam, a ty znasz jakiś ?
 -„3 metry nad niebem” ?
 -Ok, nie oglądałem jeszcze a ty ?
 -Widziałam tylko trochę początek, ale możemy to chyba zobaczyć co nie ? 
 -Jasne.
Przytuleni usiedli obok siebie na tapczanie i włączyli film. Po 40 minutach filmu, dziewczyna zasnęła w ramionach Tomka. Odsunął się lekko i wziął ją na ręce,        i położył na łóżko. Wyłączył film oraz komputer i napisał na kartce:
„ 
Jak się obudzisz, to zadzwoń do mnie. Nie chciałem Cię budzić i dlatego położyłem Cię na łóżku byś mogła się przespać
P.S. Kocham Cię słoneczko moje”  i narysował serduszko. Wyszedł po cichu z pokoju, poszedł powiedzieć mamie dziewczyny, że zasnęła oraz, że powyłączał wszystko. Ubrał buty i pożegnał się z kobietą. Po czym wyszedł z domu i ruszył   w stronę auta odjeżdżając.

___________________________________________________________________________


Czwarta notka jest <3
Mam nadzieję, że się podobają.
Tak jak obiecałam, notka jest w moje urodziny. ^^
A wy kiedy macie ?
Komentujcie proszę, to daję motywację. *.*
Macie jakieś pomysły na dalszy ciąg notek ?
Od piątku będę się trochę mniej zajmowała blogiem,
Ponieważ w poniedziałek idę do szkoły,
Mam sprawdzian z WOSu i we wtorek z Niemca,
Trzeba się pouczyć niestety, ale jak będę miała chwilę wolnego to będę Pisać i wstawiać kolejne notki <3
To do zobaczenia w następnej :)

niedziela, 26 stycznia 2014

3. Rozdział


W nocy z czwartku na piątek

Kobieta nigdy wcześniej nie widziała tak ładnego pokoju. Zaniemówiła ze zdziwienia. Pokój był duży, czysty. Ściany pokoju były pokryte szaro-beżową  farbą. Nie umiała tego tak po prostu opisać… Wcześniej jak była u niego   w domu, to widziała tylko pokój gościnny i kuchnię oraz przedpokój i łazienkę. Zakochani, byli do 2 w nocy w pokoju mężczyzny, dlatego że kobieta powiedziała, że musi już  wracać do domu, umyć się i położyć spać, jeśli mają o 10 jechać do centrum. On się zgodził i odwiózł ją, lecz nie obyło się bez miłych pocałunków w samochodzie. Dziewczyna wyszła z samochodu i pożegnała się z ukochanym i poszła do domu.


Rano
Kobieta wstała o 7:30 by pójść do łazienki i wziąć gorącą kąpiel, ponieważ nie miała już siły w nocy by to zrobić, tylko się szybko umyła   i poszła spać. Wzięła kąpiel i poszła zawinięta w szlafrok do swojej sypialni się ubrać i rozczesać swe piękne loczki. Gdy się ubrała i zrobiła fryzurę, zeszła na dół do kuchni i zrobiła sobie śniadanko , mama widząc ją spytała:
 -Wybierasz się gdzieś ?
 -Tak, coś potrzebujesz ?- spytała, robiąc śniadanie
 -Nie, tak się pytam. Jedziesz z tym… No nie umiem sobie przypomnieć tego imienia… ale wiesz o kogo mi chodzi ?- powiedziała zaciekawiona matka
 -Chodzi Ci o Tomka ? Tak jedziemy do sklepu. On przyjedzie po mnie i po jedziemy po Martę.- oznajmiła lekko się denerwując na matkę
 -Po Martę ? Na zakupy ? Co to za tajemnice ? Powiesz ?- spytała „ciekawsko”
 -Jeju… No on jedzie ze mną po garnitur, ponieważ idzie ze mną na ten ślub do niej, a ona musi jechać do salonu gdzie kupiła sukienkę ślubną.
 -Aha… No dobrze, wrócicie na obiad ? Bo nie wiem czy mam czekać na was ?
 -Wiesz, co mamuś, nie czekaj na nas zjemy z Tomkiem i Martą na mieście. A mam pytanie, tylko nie wiem czy się nie wkurzysz na mnie.
 -O co chodzi ?- spytała pani Ania
 -Bo Tomek powiedział, że kupimy dla mnie sukienkę na ten ślub.
 -No i co w tym takiego dziwnego ?
 -No niby nic, ale… Tomek mi powiedział, że tą co kupimy razem mam założyć na pierwszy dzień, a tą co my razem kupiłyśmy to na drugi. Tylko nie wiem czy ty się na mnie nie wkurzysz jeśli tak zrobię.
 -Ależ kochanie, to jest już Twój wybór jak się ubierzesz.- powiedziała, lekko zdziwiona.
Kinga zjadła śniadanie i poszła na górę zrobić lekki makijaż i spakowała potrzebne rzeczy do torebki i jeszcze napisała do Marty SMSa, że za ok. 10 minut będą.
O 9:50, pod dom podjechał mężczyzna i zadzwonił do drzwi, otworzyła je mama kobiety    i powiedziała:
 -Dzień dobry, pan to pewnie Tomek ?
 -Dzień dobry, tak nazywam się Tomek, jest może Kinga ?
 -Jest proszę wejdź do środka, zaraz ją zawołam.
 -Dobrze dziękuję.
Wszedł do środka i czekał na ukochaną. Pani Ania poszła na górę i zapukała do pokoju córki, i powiedziała, że przyszedł Tomek, i że czeka na dole. Zeszła szybko na dół, ubrała buty i wyszła z domu razem z Tomkiem, wołając rodzicom, że wychodzą. Tomek otworzył drzwi do samochodu kobiecie i sam poszedł wsiąść do samochodu. Wyjechał z wjazdu do domu i ruszyli po kuzynkę Kingi. Na skrzyżowaniu zatrzymał się i pocałował na przywitanie kobietę, dlatego że nie chcieli się witać przy domownikach.  Po pocałunku ruszyli dalej. Kobieta go kierowała jak ma jechać, wyciągnęła telefon i zadzwoniła do Marty:
 -Tak słucham? –odebrała telefon Marta
 -Cześć kochana, zaraz będziemy pod domem.
 -Ok, to ja już wyjdę przed dom i będę czekać.
 -To do zobaczenia za parę minut.
Dziewczyny się rozłączyły. Równo o 10:00 byli pod domem kuzynki. Wyszli z samochodu    i przywitali się z Martą, mężczyzna pocałował ją w rękę i otworzył kobietom drzwi samochodu, po czym sam wsiadł za kierownicę i ruszyli w stronę centrum.
 -To w jakim salonie zakupiłaś suknię z „bajki” ?- spytał Tomek
 -Jest taki angielski salon sukni ślubnych, a nazywa się „White Butterfly”
 -Aaa… A gdzie on się znajduje ?
 -Zaraz jak wjedziesz do centrum i skręcisz w lewo to, drugi budynek.
 -Ok. A co Wy tak cicho jesteście ? Możecie rozmawiać na swoje tematy, czujcie się tak jakby mnie tutaj nie było.
 -Nie no co ty, wczoraj porozmawiałyśmy prawda Marta ?-powiedziała Kinga
 -Prawda, prawda… A wy macie jakiś sklep na oku, w którym chcecie kupić garnitur ?-spytała
 -Nie, ale podobno jest jakiś sklep z garniturami, a ty znasz jakiś ?
 -Z tego co dobrze mi się zdaje, to w tym salonie co ja kupiłam suknie są garnitury, może byście się tam rozejrzeli a jak nie to parę budynków dalej jest jeszcze jeden salon, ale nie wiem czy są tam jakieś garnitury. Gdybym tylko wiedziała, gdzie Dawid kupił swój, to bym Wam go poleciła. Napiszę mu SMSa.
  -Nie rób sobie kłopotu.- powiedział Tomek
  -To żaden kłopot.
  Marta napisała do narzeczonego SMSa i rozmawiali później o Tomku i o Kindze. Przyszedł SMS, Marta odczytała i podała im nazwę tego salonu:
 -Słuchajcie Dawid przysłał mi w esemesie nazwę tego salonu gdzie kupił „garnek”, ten salon nazywa się „Przyszłość”. To jest na tej samej ulicy co ten salon gdzie ja kupiłam sukienkę, ale parę budynków dalej.
 -Dobrze, to najpierw pójdziesz na przymiarkę, następnie rozejrzymy się w tym salonie za garniturami, a jeśli tutaj nic nie znajdziemy to pójdziemy do tego drugiego ok ?
- powiedziała uśmiechając się Kinga
 -No dobrze, ja pójdę na przymiarkę, a wy możecie iść szukać garnitur. -rzekła Marta
 -Pójdziemy z Tobą jeśli się zgodzisz.-powiedziała trochę nieśmiało Kinga
 -Jeśli chcecie, to nie ma sprawy, w sumie mieliście razem iść szukać garnituru, a ja wam się zwaliłam na głowę.
 -Przestań tak mówić Marta, nie zwaliłaś nam się. Nam jest bardzo miło, mi to nie przeszkadza, a Tobie Tomek ?-odpowiedziała, kierując swą głowę na ukochanego
 -Mi też to nie przeszkadza, no jesteśmy na miejscu.
Wysiadł z samochodu i poszedł otworzyć drzwi kobietom. Zamknął samochód i poszli do salonu. Marta podeszła do jednej z kobiet, które pomagały i powiedziała, że przyszła na przymiarkę sukni. Poszli do przymierzalni. (zdjęcie sukni)  Przymierzyła suknię i pokazała się kuzynce i jej partnerowi. Suknia była tak piękna, że nie mogli nic powiedzieć. Pierwsza odezwała się Kinga:
 -Jejku… Marta pięknie wyglądasz, a nawet ślicznie. Kto Ci pomógł wybrać taką ładną sukienkę ?- spytała zdumiona
 -Mama, moja przyszła teściowa i Dominika. Jak tylko im się pokazałam w tej sukni, to popłakały się ze szczęścia, nawet teściowa mi powiedziała „Jaką mój syn ma śliczną narzeczoną, która we wszystkim ładnie wygląda”.
 -Naprawdę ślicznie wyglądasz.- potwierdził zdanie ukochanej Tomek
 -Dziękuję Wam bardzo, kochani jesteście. Kto wie może za niedługo Kinga tutaj będzie kupowała swoją suknię marzeń.
 -Nawet tak nie żartuj.- powiedziała zielonooka
Niebieskooka poszła zdjąć sukienkę. Ekspedientka niosła sukienkę by ją spakować, ponieważ czarnowłosa ją już dzisiaj zabiera do domu. Tomek widząc ekspedientkę, zapytał:
 -Przepraszam, czy można tutaj kupić jakieś sukienki dla świadka panny młodej ?
 -Tak, w drugiej części salonu. Zaprowadzić państwa ?- spytała ekspedientka
 -Jeśli to dla pani nie jest kłopot, to oczywiście.- powiedział
 -To jest moja praca, proszę iść za mną.
 -Już chwileczkę, poczekamy tylko jeszcze na naszą kuzynkę. O już wyszła, to co Marta idziemy za ekspedientką ona pokaże nam sukienki dla świadków i może nam przyniesie Twoją suknię.- powiedziała Kinga
Ekspedientka pokazała im część z sukniami dla druhen i poszła zapakować suknię ślubną wraz z dodatkami jakie sobie dokupiła. Przeglądali sukienki (1)

(2) (3) (4) (5)
Kinga przymierzyła je, ale nie mogąc się zdecydować Marta ruszyła na pomoc, poszła   i poszukała beżowej sukienki z czarnymi dodatkami. Znalazła 6 i dała je kuzynce, by przymierzyła. [Zdjęcia sukienek przyniesionych przez Martę (1) (2) (3) (4) (5) (6) ]Przymierzała i pokazywała im się po kolei w każdej. Jednak nie mogli się zdecydować na żadną. Poprosili ekspedientkę by pomogła im w wyborze, lecz ta też nie potrafiła im pomóc. W końcu zdecydowali się, że zadzwonią po siostrę Marty, Dominikę. Niebieskooka nie mogła nigdzie zadzwonić, dlatego że rozładował jej się telefon, brązowowłosa powiedziała:
 -Weź mój telefon i zadzwoń, jest w torebce, którą trzyma Tomek.
 -Ok, już dzwonię.

Rozmowa Marty z Dominiką
-Tak, słucham ?- odezwała się Dominika
-Cześć, siostra mogłabyś przyjechać do tego salonu gdzie kupiłam moją sukienkę ślubną ?
-No mogłabym, a po co ?- spytała ciekawiąc się
-Kinga tutaj kupuje sukienkę na mój ślub, ale ma ich tyle, że nie może wybrać, ja jej też nie potrafię pomóc, bo są tak śliczne, a każda na niej wygląda pięknie. To co przyjedziesz ?
-Ok, za ok. 15 minut będę, może i ja sobie tam kupię sukienkę.
-Dobrze, to czekamy w drugiej części salonu, jak by coś się stało, to dzwoń na jej telefon, bo mój się rozładował. To do zobaczenia.
-Ok, pa.
Dziewczyny się rozłączyły i Marta przekazała Tomkowi i Kindze co uzgodniła przez telefon z siostrą, po czym odłożyła do torebki telefon kuzynki. 15 minut później Dominika była już w salonie.
 -Cześć wam.- powiedziała szarooka
 -Cześć kuzynko, poznaj mojego chłopaka Tomka. –powiedziała brązowowłosa
 -Cześć, miło mi Cię poznać.- powiedziała brązowowłosa (Dominika)
 -Mnie Ciebie również.- powiedział Tomek
 -Pokażcie mi te sukienki.
 -Ale ich jest chyba z 15.-powiedziała Kinga
 -Pokazujcie.
 -No to pierwszą już widzisz od paru minut, bo mam ją na sobie. A resztę mam 
w przymierzalni.
 -Idziesz tą ściągnąć ? Jak tak to ja pójdę z Tobą i zobaczę je ok ?
 -Dobrze
Poszły do przymierzalni i Dominika zobaczyła je. Spo
dobała jej się zielona i beżowa.Przymierz jeszcze raz te dwie i przyjdź się pokaż. Ubrała jeszcze raz tą zieloną i przyszła do nich. Szarooka, zobaczyła ją w tej sukience i prosiła innych by wyrazili zdanie na temat tej sukienki, Tomek, Marta i Kinga powiedzieli co nieco na temat tej sukienki. Wróciła do przymierzalni i przebrała się w tę drugą, znowu wszyscy wyrazili swoje zdanie na temat sukienki. Nagle Dominika spytała:
 -Kinga, w której sukience czujesz się lepiej ?
 -To jest trudny wybór, ponieważ obie są ładne i nie potrafię tak wybrać. Może za miast mnie, to wybierze Tomek, w końcu to on chce mi kupić tę sukienkę. Kochany, w której bardziej Ci się podobam ?
 -O kurcze, w obu pięknie wyglądasz, może weźmiemy obie ?
 -Zwariowałeś ?- powiedziała, trochę wkurzona kobieta
 -Nie, jedną z tych dwóch ubierzesz na ślub Marty, a drugą ubierzesz na taką małą niespodziankę.
Dziewczyna poszła ściągnąć tę sukienkę i przebrać się w swoje ubrania. Zawołała ekspedientkę i Martę. Pani ekspedientce powiedziała, że bierze te dwie sukienki,    a resztę oddaje. Cicho spytała kuzynkę czy wie co knuje jej ukochany, ta odpowiedziała jej, że nie i, że nie będzie się wtrącać. Przyszły do Dominiki i Tomka i poszli zapłacić za te dwie sukienki. Marta poprosiła o swoją suknie ślubną, którą zaniosła do samochodu razem    z Kingą, która również niosła dwie sukienki, zakupione przez Tomka. Schowali suknię    i sukienki do bagażnika, by nikt się nie włamał do samochodu. Przeszli do trzeciej części salonu by zobaczyć garnitury. Wszyscy szukali. Po paru minutach, każdy przyniósł dwa. Tomek poszedł przymierzyć i pokazywał im się po kolei w każdym.

_________________________________________________________________

Już jest trzecia notka ^^
Dedykuję ją wszystkim czytelnikom ^^
Podoba się ? To komentujcie ; D
A będzie mi się lepiej pisało
Może chcecie jakiś mały czat by ze mną pisać ?
Za niedługo dodam kolejną stronkę pt.: „Co nie co o bohaterach”.
Cieszycie się ?
Znacie jakieś piosenki na wesele ? Jeśli tak to piszcie w komentarzach,
a może znajdą się w opowiadaniu 

Rozsyłajcie link wszędzie gdzie się da ;]
Spróbujemy dodać ankietę za parę dni

Chcecie stronkę gdzie będziecie mogli komentować całego bloga ?
Odpowiedzi piszcie w komentarzach pod tym postem
Następna prawdopodobnie ukaże się w moje urodziny.

Do następnej notki. ;*