2 tygodnie później
Został tydzień do ślubu. Kinga
z Martą dopatrują ostatnich poprawek związanych ze ślubem. Tomek w tym czasie pojechał
do jubilera po pierścionek zaręczynowy dla ukochanej. Dni mijały bardzo szybko. Dzień przed ślubem Kinga zdecydowała,że jako druhna założy czarne bolerko i zieloną sukienkę,którą kupiła z Tomkiem.
z Martą dopatrują ostatnich poprawek związanych ze ślubem. Tomek w tym czasie pojechał
do jubilera po pierścionek zaręczynowy dla ukochanej. Dni mijały bardzo szybko. Dzień przed ślubem Kinga zdecydowała,że jako druhna założy czarne bolerko i zieloną sukienkę,którą kupiła z Tomkiem.
Na następny dzień o godzinie 6:30, kobieta pojechała razem ze swoją mamą i swoimi siostrami do fryzjera, by uczesać włosy. Ok. 8:30 były już w domu, zielonooka poszła do swojego pokoju by założyć sukienkę i się lekko umalować. Zeszła na dół, by spytać mamę czy tak może iść. Wszystko było ok więc wyszła przed dom,by Tomek wraz z Panem Młodym i jego świadkiem przyjechali po nią, żeby razem jechać po Martę. Samochód przyjechał, kobieta wsiadła do samochodu i pojechali pod dom Panny Młodej. Kobieta weszła by zobaczyć, czy Marta jest już gotowa i by zabrać niezbędnik świadka, w którym powinny znaleźć się:igła z nitką, agrafka, zapasowe rajstopy bądź pończochy, guzik, tabletki
przeciwbólowe, kosmetyki do ewentualnej poprawy makijażu np. błyszczyk,
puder (koniecznie w tych samych odcieniach, które były używane do
makijażu ślubnego), chusteczki higieniczne. Wyszła przed dom, by zawiadomić Dawida, by poprosił przyszłych teściów aby pozwolili mu zobaczyć przyszłą żonę i zabrać ją przed ołtarz. Po krótkiej rozmowie, mężczyzna wszedł do pokoju razem z rodzicami i świadkami, przekazał ukochanej bukiet ślubny oraz kwiatki do butonierki by je włożyła. Wyruszyli do kościoła.
Po ceremonii w Kościele, wszyscy zaproszenie goście złożyli życzenia Parze Młodej i wyruszyli do sali restauracyjnej,gdzie ma się odbyć wesele. Po wejściu na salę wszystkich gości,zespół muzyczny zapowiedział,że wejdzie Para Młoda na sale,po chwili weszli, wszyscy zaśpiewali "Sto lat...", po czym wypili szampana za zdrowie Marty i Dawida. Usiedli na swoich miejscach i zaczęli jeść obiad. Po obiedzie przyszedł czas na pierwszy taniec nowożeńców. Część gości zebrała się w kole by 'młodzi" znaleźli się w środku. Później już wszyscy zaczęli tańczyć. Po 30 min. panie kelnerki na wózku wiozły tort weselny. Młodzi pokroili i poczęstowali zaproszonych gości. Po 2 godzinach Tomek zabrał Kingę na krótki spacer,na którym jej się oświadczył:
-Kingo,już dawno to powinienem zrobić. Wyjdziesz za mnie ?-powiedział Tomek
-Tak ! Tak,Tak !!-powiedziała uradowana dziewczyna
Po chwili pierścionek był już na jej palcu. Wrócili na sale weselną. Szczęśliwi poszli do rodziców zielonookiej powiedzieć radosną nowinę.
-Mamo,tato,my z Tomkiem... -nie dokończyła kobieta
-... zaręczyliśmy się.-dokończył za nią Tomek
-To wspaniale,moje gratulacje kochani !!- powiedzieli rodzice
Po rozmowie narzeczeni poszli tańczyć. Rodzice Kingi poszli porozmawiać z nowożeńcami i przekazali im tę nowinę.
Około 16:30 a nawet prędzej trochę kelnerki zaczęły nosić zimne przekąski,a zabawa trwała w najlepsze.
Późno,bo ok. 01:00 przyszedł czas na oczepiny. Gdy wokół nich zebrały się Panny i Kawalerzy czekając aż oni rzucą do nich bukiet i muszkę, oni się odwrócili i wręczyli Kindze i Tomkowi, byli zdziwieni.Kinga zapytała:
-Dlaczego mi go dałaś? Czy już słyszałaś,że się zaręczyłam z Tomkiem?
Marta jej odpowiedziała:
-Tak,Twoi rodzice nam powiedzieli,że byliście na spacerze i Tomek Ci się oświadczył,a Ty go przyjęłaś,dlatego też...- nie dokończyła
-... mamy nadzieję następnym razem bawić się na waszym ślubie-dokończył Dawid zwracając się do Kingi i Tomka
Kolejny utwór zadedykowany był właśnie dla nich jako przyszłych nowożeńców.
Później Młoda Para podziękowała swoim rodzicom za wychowanie i wręczyli im upominki i wspólnie razem zatańczyli.
Marta i Dawid udali się do domu na swoją pierwszą wspólną noc,a zabawa na weselu dalej trwała.
Po ceremonii w Kościele, wszyscy zaproszenie goście złożyli życzenia Parze Młodej i wyruszyli do sali restauracyjnej,gdzie ma się odbyć wesele. Po wejściu na salę wszystkich gości,zespół muzyczny zapowiedział,że wejdzie Para Młoda na sale,po chwili weszli, wszyscy zaśpiewali "Sto lat...", po czym wypili szampana za zdrowie Marty i Dawida. Usiedli na swoich miejscach i zaczęli jeść obiad. Po obiedzie przyszedł czas na pierwszy taniec nowożeńców. Część gości zebrała się w kole by 'młodzi" znaleźli się w środku. Później już wszyscy zaczęli tańczyć. Po 30 min. panie kelnerki na wózku wiozły tort weselny. Młodzi pokroili i poczęstowali zaproszonych gości. Po 2 godzinach Tomek zabrał Kingę na krótki spacer,na którym jej się oświadczył:
-Kingo,już dawno to powinienem zrobić. Wyjdziesz za mnie ?-powiedział Tomek
-Tak ! Tak,Tak !!-powiedziała uradowana dziewczyna
Po chwili pierścionek był już na jej palcu. Wrócili na sale weselną. Szczęśliwi poszli do rodziców zielonookiej powiedzieć radosną nowinę.
-Mamo,tato,my z Tomkiem... -nie dokończyła kobieta
-... zaręczyliśmy się.-dokończył za nią Tomek
-To wspaniale,moje gratulacje kochani !!- powiedzieli rodzice
Po rozmowie narzeczeni poszli tańczyć. Rodzice Kingi poszli porozmawiać z nowożeńcami i przekazali im tę nowinę.
Około 16:30 a nawet prędzej trochę kelnerki zaczęły nosić zimne przekąski,a zabawa trwała w najlepsze.
Późno,bo ok. 01:00 przyszedł czas na oczepiny. Gdy wokół nich zebrały się Panny i Kawalerzy czekając aż oni rzucą do nich bukiet i muszkę, oni się odwrócili i wręczyli Kindze i Tomkowi, byli zdziwieni.Kinga zapytała:
-Dlaczego mi go dałaś? Czy już słyszałaś,że się zaręczyłam z Tomkiem?
Marta jej odpowiedziała:
-Tak,Twoi rodzice nam powiedzieli,że byliście na spacerze i Tomek Ci się oświadczył,a Ty go przyjęłaś,dlatego też...- nie dokończyła
-... mamy nadzieję następnym razem bawić się na waszym ślubie-dokończył Dawid zwracając się do Kingi i Tomka
Kolejny utwór zadedykowany był właśnie dla nich jako przyszłych nowożeńców.
Później Młoda Para podziękowała swoim rodzicom za wychowanie i wręczyli im upominki i wspólnie razem zatańczyli.
Marta i Dawid udali się do domu na swoją pierwszą wspólną noc,a zabawa na weselu dalej trwała.
Kinga wraz z Tomkiem bawili się bardzo dobrze i wyszli z lokalu jako ostatni,bo musieli podziękować zespółowi,kelnerkom,właścicielowi za to,że byli z nimi tak długo... Po czym sami pojechali zmęczeni do domu Tomka,Kinga nie zaprotestowała temu mimo tego,że chciała jechać do siebie.
___________________________________________________________________________
To już siódma notka ^^
Przepraszam,że tak długo czekaliście,bo aż 3,5 roku, od takiej notki jak ta !!
Do następnej :*